Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak zarazić dziecko teatrem? Kto pójdzie "Królową Śniegu", będzie chciał wrócić

23 stycznia 2015, 14:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dominika Kluźniak, Wiesława Niemyska, Karol Pocheć, Zbigniew Zamachowski (Fot. Krzysztof Bieliński)
Dominika Kluźniak, Wiesława Niemyska, Karol Pocheć, Zbigniew Zamachowski (Fot. Krzysztof Bieliński)/Media
Jeśli szukacie sposobu, aby zarazić wasze dzieci teatrem, zabierzcie je na „Królową Śniegu” Piotra Cieplaka do Narodowego.

W wydanej ostatnio znakomitej książce „O niewiedzy w praktyce, czyli droga do Portugalii” Piotr Cieplak pisze tak: Artysta nie lubi, gdy dziecięce przedstawienia nazywane bywają familijnymi. Widzi w tym określeniu coś zubażającego i infantylnego jednocześnie. Chyba ma rację, bo czy teatrem familijnym można było określić „Ach, jak cudowna jest Panama” Janoscha z Powszechnego? A wspaniałe „Opowiadania dla dzieci” według Singera z Narodowego? Nie. Dziecięcy teatr Cieplaka sam się sobą bawi, niejako żywiąc samym sobą, dając pochwałę scenicznej iluzji. Dlatego jest pochwałą samego siebie i dlatego nie potrzebuje żadnych przeciwników.

„Królowa Śniegu” ufundowana jest na zabawie teatrem właśnie i manifestowaniu teatralności. Cieplak umieszcza baśń Hansa Christiana Andersena poza konkretnym czasem. Jego stały scenograf Andrzej Witkowski zbudował w Narodowym fotomakietę współczesnego blokowiska, ale nie ma w przedstawieniu nachalnych aktualizacji. Gerda (Dominika Kluźniak) i Kaj (Karol Pocheć) są jak nie przymierzając everyman z dawnego moralitetu. Gerda przemierza świat, szukając Kaja, aby zdjąć z niego klątwę zimnego serca. A przy okazji dowiaduje się wiele o świecie i jeszcze więcej o sobie samej. Cieplak przekazuje tę wiedzę bez natrętnego dydaktyzmu, mocno artykułując tylko finałowe przesłanie. Artysta, który w poprzednim swoim spektaklu na narodowej scenie pochylał się nad biblijnym Hiobem, tym razem wzywa, aby na powrót stać się dziećmi, albowiem tylko wtedy można wejść do Królestwa Niebieskiego. W ten sposób staje się – w dobrym tego słowa rozumieniu – piewcą teatru ewangelicznego.

Przesłanie ważne, ale w „Królowej Śniegu” liczy się przede wszystkim zabawa. Jej rytm dyktuje muzyka Jana Duszyńskiego, za układy choreograficzne odpowiada Leszek Bzdyl. Spektakl jest zespołową pracą aktorów Narodowego, świetnych w kolejnych malowniczych wcieleniach. Cieplak ma już przy placu Teatralnym własną ekipę i z nią wyrusza w kolejne podróże. Tomasz Sapryk jest może najbardziej sugestywną wroną w dziejach polskiego teatru, cieszy forma Zbigniewa Zamachowskiego w roli narratora, jeszcze raz warto docenić transformacyjne zdolności Ewy Konstancji Bułhak.

Można zachwycać się urodą „Królowej Śniegu”, ale lepiej potraktować ją jako pierwsze wtajemniczenie. Kto pójdzie na spektakl Piotra Cieplaka, będzie chciał wrócić do teatru. To pewne.

Królowa Śniegu | Hans Christian Andersen | reżyseria: Piotr Cieplak | Teatr Narodowy w Warszawie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj